sobota, 29 listopada 2008
choineczki (1)

zrobiłam dzisiaj zdjęcie choinek... przed praniem...i właśnie zauważyłam jakąś plamkę kanwie nad jedną z nich... mam nadzieję pozbyć się jej w praniu

 

 

kolejne w toku :)

piątek, 28 listopada 2008
choineczki

Dzień koszmarny...kolejna koszmarna nocka przede mną... nie ma to jak dwoje dzieci chorych naraz....przy czym jeden synek śpi a drugi dusi się od kaszlu....i tak  do 3.30, zasypia albo na rękach albo mocno we mnie wtulony...najlepiej w pionie, wtedy sie nie dusi ....... a rano o 7 skowroneczek wyspany, buszuje cały dzień i pada o 21.30...
(odmawia spania w dzień...co prawda generalnie słabo śpi, ale teraz w chorobie to już w ogóle)

 tfu tfu... do tej pory póki co tylko 2 pobudki,ale np. wczoraj...był ich chyba z 60

do wszystkiego można się przyzwyczaić...podobno....

nic to, żw wyglądam jak zoombie,oczy podparte zapałkami ;) i tylko kawautrzymuje mnie przy życiu...

np. podczas późno-popołudniowej wydłubałam 3 choineczki na kartki świąteczne...

oo, za 5 minut północ...

 

znikam

 

 

środa, 26 listopada 2008
Elf Macierzanki

Tłumaczenie skończone, oddane, więc mogę się zabrać za mojego Elfa....

jak długo będę go robiła nie mam pojęcia, zważywszy na ilość wolnego czasu przy dwójce małych dzieci i rozlicznych innych obowiązkach, wolnym zawodzie jaki uprawiam...echś... dobra, daje sobie czas do wakacji ;)

chociaż mam nadzieję, że Elfik wcześniej zawiśnie w sypialni :) Zeby się zmotywować, postaram się co tydzień rozliczać się z ilości postawionych xxx ;)

to stan na wczoraj:

Elf

sobota, 22 listopada 2008

No i od wczoraj mamy zimę....

pierwszy śnieg, pierwsz mróz,  pierwsze problemy z otwarciem samochodu (zamki zamarzły wrrrrrrr)....

dobrze, że przynajmniej opony zmienione na zimówki ;)

Ciągle siedzę nad tłumaczeniemi ubolewam, że czasu na xxx nie mam.... ale cóż... jak się nie maco się lubi to się lubi co się ma;)

w każdym razie  w ramach odskoczni od konstrukcji domów drewnianych (przedmiotu mojego tłumaczenia) machnęłam jednego aniołka... dostał jasnozieloną szatkę z gwiazdką :] zdjęcia jeszcze nie mam, ale "się zrobi"

no i wczoraj w nocy zamówiłam na allegro kartoniki na kartki (z kopertami) i jakieś tam "dinksy" do karteczkowania-czas pomyśleć nad kartkami świąteczmymi (no i przydają się też dal kołderkowych dzieci)

 

 

czwartek, 20 listopada 2008
Aniołki na nie-pogodę

Leje....

Siedzę nad tłumaczeniem,termin na jutro a im bliżej jestemkońca, tym bardziej mi się nie chce...

kombinuję jakkoń pod górkę i wymyślam sobie inne prace,byleby nie siedzieć z nosem w notatkach.

 

tym razem wpadłam na to, żeby wykorzystać skrawki kanwy i wyszyć na nich malusie Aniołki (z przeznaczeniem na kartki świąteczne). W sieci trafiłam na rozrysowane sliczne Aniołki

Aniołki

wydrukowałam je, potem obrysowałam flamastrem

 

znalazłam jeszcze śmiesznego bałwanka

bałwanek

 

i przerysowałam na kanwę

 

 

Teraz czekać będą na wypełnianie xxx

 

***
nie wytrzymałam...
jeden z Aniołków ma już włoski
może go machnę w ramach odpoczynku oczu od komputera ;)
a to jeszcze Mis dla Mikolki (kołderka 666)
kanwa wygnieciona, ale wyszywam bez tamborka-sorry za estetykę ;)
miś dla Nikolki (666)

 

środa, 19 listopada 2008

no i spadł pierwszy śnieg....

wszystko przyprószone białym puchem...

Kubuś w drodze do przedszkola zaraz chciał kulkę ulepić, ale jeszcze nie było z czego ...

 

wczoraj zdenerwowałam się bardzo na PP naszą kochaną, bo od 5 listopada wędruje do Krakowa moja PRIORTYETOWA!! przesyłka dla kołderek z dwoma kwadracikami-w tym 1 imienny, zapisowy, który powinien był dotrzeć do eny do 10 listopada

wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

 

cóż,Misia dla Nikolki (kołderka 666) będę musiała wysłać odpowiedniol wcześnie, żeby nie było żadnych przygód po drodze..

na tamborku aktualnie rzeczony Miś, hafowany bez schematu,  misie na skarpety mikołajowe dla chłopców,taśmy z ich imionami (chłopców,nie misiów;) )... no i na swoją kolej czeka mój ukochany Elf Macierzanki z DMC.....

 

Elf macierzanki

 

tak ma wyglądać w rzeczywistości...

póki co, siedzi sobie grzecznie w pudełku

 

czeka już sobie prawie tydzień, mnie ściska w dołku,igła rozgrzewa się do czerwoności

a czasu brak, bo tłumaczenie mam......

 

wtorek, 18 listopada 2008
przygoda z blogiem w tle.... a może z haftem?

rozpoczynam przygodę z blogowaniem....

jak z tą przygodą będzie, sama nie wiem....

znając moją systematyczność i chroniczny brak czasu, może być różnie, jednakże starała się będę w miarę nabieżąco uzupełniać to, co dzieje się w moim xxx światku :)

free counters