środa, 31 grudnia 2008
ostatni dzień roku

dziś ostatni dzień roku....

 pewnie nie będę miała czasu zaglądnąc później, więc juz teraz

 

wszystkim odwiedzającym mojego bloga szampańskiego Sylwestra

oraz radości w Nowym Roku

 

 

poniedziałek, 29 grudnia 2008
święta, świeta i po świętach

Wesołego po-świetach....

oj rozleniwiłam sie na całego przez swieta.... dobrze, ze był jeszcze weekend na dojście do siebie ;)teraz raptem 2 dni i znów wolne...

tegoroczne plany Sylwestrowe jeszcze w rozsypce... pewnie skończy sie na nasiadówce w domu ze znajomymi...

fajne takie błogie lenistwo wyszło mi całkiem na zdrowie...mi a raczej kołderkom .... skończyłam straż pożarną

 

 

 

zaczęłam też nowy kwadracik zapasowy: Maję z Guciem, wyszywane bez schematu, wiec robie na bieżąco backstitche

tak mi sie jakos fajnie te kwadraciki wyszywało, że juz w planie mam nastepne zapasiki.... najpierw jednak musze wyszyć Rosie dla Grzesia.... 9 stycznia coraz bliżej

poniedziałek, 15 grudnia 2008
Rosie i wóz strażacki

Kołdrekowy tamborek nie może być pusty, jak się okazuje ;)

zgrabnie wskoczyła naniego straż pożarna, która -mam nadzieję - ucieszy jakiegoś małego strażaka....

dzisiaj zapisałam się na Rosie....

 

 

i taki uśmiechnięty pociąg do 9 stycznia ma dojechać do Krakowa, by znaleźć się na kołderce dla chorego na autyzm  Grzesia...

 

 

aaaa no i przyszły żeczenia świąteczne z DMC a wraz z nimi schemacik reniferka z choinką, mulinki i połyskująca kanwa.... Reniferek na niej raczej nie powstanie.... zostawię sobie na coś innego-póki co nie mam pomysłu na co

 

piątek, 12 grudnia 2008
Oskar(4)

dzis rano obudził mnie taaaaaki cudny wschód słońca

mimo licznych przeszkód w postaci odmawiającego snu dziecka, udało mi się skończyć Oskarka... dziś rano wyprasowałam go i oddałam w ręce Poczty Polskiej... mamnadzieję, że szczęśliwie dotrze do Eny...

 

 

zdjęcie zrobione z lampą, nie oddaje rzetelnie kolorów.

 

tymczasem kołderkowe sumienie mamczyste i mogę zabrać się za Elfa

czwartek, 11 grudnia 2008
Oskar(3) i karteczkowania cz. 1

Wczoraj dość intensywny dzień miałam, głównie poświęcony na sprzątanie....rano zrobiłam pierwsze dużeprzedświateczne zakupy i..rozkraczyło mi się auto...niech to drzwi ścisną. Obładowana siatami wracałam do domu piechotką...wrrrrrrrr

 

wieczorkiem postanowiłam odetchnąć, a że najlepiej odpoczywam prz xxx to dziubnęłam kilka krzyżyków w Oskarku...mam zamiar dzisiaj go skończyć, wyprać, wyprasować, tak zeby jutro poleciał do eny:]

 

 

a poza tym zrobiłam 4 karteczki.... skormniutkie, prościutkie, ale takie właśnie lubię...bez zbędnych ozdób...

 

 

środa, 10 grudnia 2008
Oskar (2) i ...

Wczoraj posucha... ani pół xxcnie postawiłam-migrena mnie dopadła...światłowstręt, ból głowy jakiego nikomu nie życzę...wymioty...nienawidze tej mojej migreny, która dopada mnie zawsze nie wtedy,kiedy na nią pora (bo nigdy nie ma na nia pory ;) )

generalnie cały dzień zmarnowany, bo leżałam plackiem... a tyle roboty przed świętami,że nie wiem od czego zacząć...dobrze, że przynajmniej pierniczki miodowe z Synkiem już upiekłam...jedne ciasteczka "z głowy"

dziś rano Szymcio zrobił pobudke o 6 no i udało mi się podciągnąć troszkę Oskarka nim trzeba było wyprawić Kubusia do przedszkola, więc pomalutku zaczyna wyglądać jak Oskar ;)

 

 

 

i zapisałam się na Candy!

moje pierwsze ...i to od razu nie na jedno...

aktualnie candy u Wendy (www.wendy.blox.pl)

  i u Izis (www.izis.blox.pl

i jeszcze u Madlinki (www.madlinka1989.blogspot.com),

 w Scrapkolandii (http://scrapkolandia.blogspot.com/)

 i u Almadr (http://scrapownia.blogspot.com/2008/12/santas-surprise.html)

poniedziałek, 08 grudnia 2008
Oskar-śmietnikowy ludek

Na tamborku ekspresik dla Hugonka.....Oskar ze swoim śmietnikiem ;) z Ulicy Sezamkowej

zaczęłam go robić wczoraj wieczorem, wcześniej piekłam pierniczki świąteczne z synkiem (Mamusiu jakieś nieudane mamy te ciasteczka,straaaaaasznie twarde nam wyszły ;) )

Oskar-stan na wczoraj

piątek, 05 grudnia 2008

tak wyglądał Miś a może raczej Pani Misiowa dla Nikolki

kolejny kwadracik

już grudzień....

jutro Mikołajki...Kubuś już z niecierpliwością przebiera nóżkami co mu Święty przyniesie w tym roku....,póki co dzielnie chodzi z lampionem  na Roraty i widzę, że sprawia mu to niesamowitą frajdę....

wczoraj zapisałam się na expressowy kwadracik dla chorego na miatomię Hugonka... Hugo ma 19 m-cy i uwielbia UlicęSezamkową, na jego kołderce znajdzie się kilka portrecików Elmo,Ciasteczkowy potwór i wyszyty przeze mnie Oskar. Przy wyszywaniu skorzystam z wzoru przygotowanego przez maję :) i już się cieszę, bo wyszywanie wg. schematu mai to sama przyjemność.

tu np. wyhaftowany przeze mnie  Ninja dla Piotrusia (wzór również maja36)

środa, 03 grudnia 2008

nic się nie zmieniło....

dalej chorujemy.... tj. starszy synek już chodzi do przedszkola od wczoraj, młodszy nadal smarkoli i nie śpi...a ja z nim... nie wiem jak długo jeszcze to potrwa....powoli wymiękam...na dodatek wychodza mu "trójki", a wyjatkowo paskudnie to znosi :(

na dodatek dziś ma przyjechać gość z kolejnym zleceniem tłumaczenia (tym razem foldery i strony internetowe-niestety temat ten sam-budownictwo...olaboga jakoś tłumaczenia techniczne mnie kochają ;) )

przez to wszystko opuściłam się w xxx kołderkowych kwadracików...jutro ostatni dzwonek,by wysłać misia dla Nikolki.... jeszcze 1 kolorek w ramce, backstitche  i pranko.....

poczta polska znowu się nie spisuje-czekam już drugi tydzień na allegrowe przesyłki do karteczek  wrrrrrrrrr

postępy Elfa posunęły się do przodu raptem o kilkanaście xxx

free counters