wtorek, 27 października 2009

przyszło moje dziecie w piątek z przedszkola niemalże z płaczem i mówi, że rozerwało sobie worek na gimnastykę...

więc mama wizęła kawałek kanwy, mulinkę i którąś jesienną "Wenę", w której myszki County Companions były i wyhaftowała synkowi takie cuś, co po "oprawieniu" i naszyciu na polarek wygląda mniej więcej tak:

dzieło sztuki to to nie jst, ale jak na moje umiejętności "szyciowe" (na piechotę, bo maszyny nie mam i obsługiwać nie potrafię), uważam, że aż takźle nie jest ;)

 

Mikołaja przybyło ciut, ale czasu nie miałam za dużo...

aaa, przy okazji stwierdziłam, że woreczki do kalendarza zrobię chyba z tego czerwonego polarku.

 

no i najważniejsze:

 przyszła przesyłka od Tukary, u której wygrałam tunezyjskie candy znalazłam tam śliczny koszyczek pełen niespodzianek: z płyta, mydełkiem, magnesikiem, karteczką i gąbka (która na zdjęcie sie nie załapała, bo już wylądowała w łazience :) )

 

Kareni jeszcze raz najserdeczniej dziękuję!!!

 

przyszła też przesyłka z kremową kanwą, o której pisałam ostatnio... no i tak jak myślałam, zbyt mnie palce świerzbiły i musiałam postawić przynajmniej kilka krzyżyków, bo chyba bym się pochorowała ;)

Dodam tylko, że efekt końcowy zawiśnie albo w nowym  pokoju synka albo w naszej nowej sypialni...

kto wie co to będzie?

środa, 21 października 2009
kalendarz adwentowy /3/

zaraz mnie trafi... wywaliło mi w kosmos długa notkę wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

więc tylko informacyjnie

niewiele, ale zawsze coś, przybyło na adwentowym kalendarzu dla moich synków

wszechobecny czasobrak, do tego problemy z oczami, które mnie trapią ostatnio, uniemożliwiaja mi poświęcenie  haftowaniu tyle czasu ile bym chciała... w ogóle w jakąś jesienną deprechą wpadam.... słońca mi brak! to pewne!!

 

kupiłam sobie ostatnio czerwoną i zielona kanwę (drobna)

 

będzie jak znalazł na motywy na kartki świateczne, albo spożytkuję ją na woreczki do kalendarza adwentowego... nie wiem jeszcze... generalnie na cos się przyda ;)zamówiłam tż kremową kanwę 20 i białą 16 z zestawem mulin anchora, do następnego projektu który mam w głowie...

doczekać się nie mogę końca Kalendarza, bo zaraz zabrałabym się za to...

Mulinę i kanwę kupiłam na www.fastryga.pl całkiem przypadkiem trafiłam do tego internetowego sklepu i od razu załapałam się na wyprzedaz muliny anchor (1,99 szt - w mojej najbliższej naziemnej pasmanterii 1 szt kosztuje 2,5zł  )

no i kupiłam - zupełnie nie wiem po co - kolejna gazetę z bozonarodzeniowymi propozycjami...

Czasu mam jak na lekarstwo, al nie mogłam się oprzeć myśli, że może cos mi się uda wyszyć hihihi

te drzewka mnie zauroczyły

i np. seria takich przesłodkich misiaczków

 

poniedziałek, 12 października 2009
candy...cukierki...cukiereczki

http://jestcudnie.blox.pl/html

 

 organizuje szybkie cadny i  nawiązując do Różowego miesiąca zaproponowała  zabawę, wktórej nagrodą jest przepiękny różowy, bo jakże inaczej, wisior-magnolia...

 

zapisy na to cudo do 17 października, losowanie 19 :)

 

 

 

 

piątek, 09 października 2009
Kalendarz adwentowy /2/

łojć... prowadzę ostatnio dość intensywny tryb życia... i w ostatnim czasie nie postawiłam wielu krzyzyków...a raczej praktycznie nie postawiłam ich wcale, co mnie mierzi, bo ciągoty mam robótkowe wielkie, a z wykonaniem planów problem...

cóż z pojęciem niedoczasu pewnie nie tylko ja się spotkałam...

z kalendarza powolutku zaczyna wyłaniać się cos czerwonego

kalendarz adwentowy/2/

jedno mnie tylko denerwuje wyszywam na kanwie 14 dwoma nitkami muliny i wrr sa prześwity... mam nadzieję, że zniwelują się po praniu

na polu robótkowym jeszcze kwadracik kołdrkowy dla Zuzi

 

a tu ostatnie podrygi lata.... a może jesieni? od tego weekendu straszą przymrozkami i ochłodzeniem

 

 

zeszłą sobotę spędzilismy aktywnie łażąc po górach...

oj było mi tego trzeba, bo daaaaaaaawno na szlaku mnie nie było... w każdym razie zaliczona Hala Miziowa i Pilsko...

zdjęcia  będą:)

dzis mieliśmy jechać ze braćmi mojego małża w Tatry, na Orla Perć, ale spanikowałam przez pogodę... Orla Perć nie dla mnie.. przynajmniej jeszcze teraz... i na pewno nie jsienią! za dużo zdrowego rozsądku mam

 

 

 

***

 

aaaaaaaaa no i wygrałam tunezyjskie candy u Tukary

oczom swoim nie wierzyłam, pierwszy raz cokolwiek wygrałam!!!

Dziekuję Tukarze za szczęśliwą rękę :)

free counters