piątek, 13 marca 2009

 

 

sniegiem zasypani....

snieg na drzewach

co za dzień... nikt nie uwierzy, że za tydzień na być wiosna... ja napewno nie...

oczywiście... wiedziałam, że mnie skusi Egipcjanka....

wczoraj musiałam wydłubać kilkadziesiąt krzyzyków, bo chyba nie byłabym sobą ;)

dzis padną kolejne-jak znam życie...

najgorsze w tym wszystkim jest to,że źle wymierzyłam sobie kanwę i w pionie zostawiłam za mało wolnego wrrrrrr po obszyciu to raptem cm lub 2 (nie wiem co mnie tak omamiło)... i nie dość, że sie to strasznie ćle wyszywa - szczególnie na tym brzegu to jeszcze potem mogę miec problem z oprawieniem... no cóż, będzie oprawione na styk.....

a co jeszcze? udało mi się wczoraj wyszyć  kawałek walca Boba Budowniczego ... czekałam na gości i tak sie dłubało samo

 

 

a tu zaległy Zygzak McQueen bez konturków

 

i po praniu w pełnej krasie

zygzak mcqueen

 

 

czyli jednak wyszywam na kilka frontów i to hurtowo ;)

 

 

 

 

i najważniejszew domu mamy małe świętowanie: Kubusiowi wypadł wczoraj pierwszy mleczak.... wcześnie, bo Kubul ma dopiero 4,5 roku, ale o zrobić, jak pierwsze ząbki miał w wieku 2 miesięcy....

 

free counters